Blue Bob

Muzyka w filmach i telewizyjnych projektach Lyncha była niemal równie istotna jak scenariusz i obraz. Lynch brał aktywny udział jako producent i współpracownik kompozytora Angelo Badalamentiego i wokalistek Julee Cruise i Jocelyn Montgomery. Tak więc, jego opinia w dyskusji na temat muzyki i strategii marketingoiwych nowego projektu "BlueBob" nie jest wiele warta.

"To wszystko to końskie odchody" - mówi reżyser, siedząc w pomieszczeniu będącym połączeniem sali projekcyjnej ze studiem nagraniowym w jego domu na Hollywood Hills. Ż papierosa snuje się dym, gdy potrząsa ręką. Siedzący obok niego John Neff i Pascal Nabet wywracają oczami. Nie dlatego, że słyszeli to już wczaśniej.

To dlatego, że Neff jest połową BlueBoba, a Nabet właścicielem Soulitude, wytwórni która wydała album.

No tak, także dlatego że Lynch jest drugą połową zespołu.

Lynch napisał teksty, zagrał na gitarach i różnorodnych instrumentach perkusyjnych, podczas gdy Neff dodał resztę i wziął na siebie burkliwe, w większośći mówione wokale. W sumie, staro-bluesowa atmosfera i mroczne historie zbliżają ją bardziej do twórczości Toma Waitsa i Captain Beefheart, niż do poprzednich słodkich producji muzycznych Lyncha.

"Powstanie BlueBob ma związek z moja miłością do maszyn" - mówi Lynch, - "Powiedziałem 'John, chcę rytmów jak maszyny, jak psy na PCP - kiedy cię ugryzie czujesz to całym ciałem'".

Lynch i Neff poznali się w 1997 roku, kiedy Neff jako inżynier dźwięku zajął się budową studia w domy Lyncha. Wkrótce potem zaczął nim kierować. Zaczęli tworzyć różne muzyczne eksperymenty i oficjalnie rozpoczęli współpracę podczas produkcji albumu Joicelyn Montgomery z 1998 roku "Lux Vixen", który zawierał interpretacje kompozycji tajemniczej Hildegard von Bingen. Płytę wydało Mammoth Records.

BlueBob był najpierw eksperymentem, twierdzi Lynch. "Nie było mowy o albumie, dopóki nie nagraliśmy czterech kawałków." A mówiąc poważnie, przez rok pisali i nagrywali utwory na debiutancki album. W Europie ukazłą się w listopadzie 2002. Towarzyszyło mu spore zainteresowanie prasy. 11 Listopada grupa wraz Nasbetem i trzema innymi muzykami dała swój pierwszy koncert w Paryskim Olimpia Thetre, dzieląc afisz z wokalistką Portishead Beth Gibbons.

Lynch, nie mający dotychczas doświadczeń w koncertowaniu na żywo, poddaje w wątpliwość swoją rolę w koncercie. "John był głównym wykonawcą i mieliśmy zabójczy zespół. Nie występowałem. Siedziałem tam tylko jak idiota. To była męka."

Link do oficjalnej strony projektu: http://www.bluebob.tv/

Ponizej znajdziecie kilka zdjęć z wideo do utworu "Thank You Judge". Wideo możecie obejrzeć TUTAJ.

Inne Projekty Lyncha