O filmie
INLAND EMPIRE (2006) to film niezwykły w dorobku Lyncha. Powstający przez dwa i pół roku projekt nie miał scenariusza, a reżyser dostarczał aktorom kolejne kartki z dialogami na bieżąco. Premiera odbyła się 6 września 2006 w Wenecji. Jest to pierwszy długo-metrażowy film Lyncha nakręcony całkowicie za pomocą kamery cyfrowej. Lynch oświadczył, że więcej do kręcenia na taśmie filmowej nie wróci. Poza Laurą Dern, która zagrała w filmie główną rolę, możemy zobaczyć w nim Justina Therouxa, Jeremy'ego Ironsa, Julię Ormond, Grace Zabriskie, a także polskich aktorów: Karolinę Gruszkę, Krzysztofa Majchrzaka i Leona Niemczyka. Część zdjęć nakręcono w Łodzi oraz w Cyrku Zalewski.
Amerykańskie wydanie INLAND EMPIRE na DVD zawiera masę wyciętych scen (zmontowanych w kilkudziesięciominutowy film "More Things That Happened"), krótkometrażówki i inne dodatki. Wydanie brytyjskie zawiera kilka wywiadów z Davidem Lynchem. Polskie wydanie poza filmem zawiera jedynie zwiastun.
Treść
Nikki bierze udział w remake?u filmu opartego na starej cygańskiej legendzie. Pierwsza wersja nigdy nie została ukończona z powodu śmierci dwójki głównych bohaterów. Nikki jednak przyjmuje rolę, a wpływ na to miał wybór jej filmowego partnera, którym okazuje się przystojny Devon. Film opowiada o miłości, zdradzie i zemście. Filmowa fikcja szybko zdaje się przenikać do rzeczywistości. Nikki i Devon mają romans, o którym dowiadują się ich współmałżonkowie, a na planie zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy.
David powiedział...
Każdy film to jak wkraczanie w nowy świat, podążanie ku nieznanemu. Ale nie wolno bać się używać swej intuicji, własnych uczuć i swoich myśli.
To film o kobiecie która ma kłopoty, jest tam tajemnica i to wszystko co chcę powiedzieć na ten temat.
Kręciliśmy tam film [w San Bernardino Country]. Ale to to nie opowiada o tej okolicy.
Wszyscy powtarzają "Davidzie, jakość nie jest zbyt dobra" i to prawda, ale to inna jakość. Przypomina mi wczesne filmy 35mm. Inaczej widzi się rzeczy i inaczej do ciebie one przemawiają.
Kręcenie kamerą cyfrową ma nieograniczone możliwości. Taśma filmowa jest jak dinozaur w dole ze smołą. Ludzie mogą być wściekli słysząc to, bo kochają taśmę filmową tak jak kochają taśmy VHS. Ja też kocham taśmę filmową. Kocham ją!
Nigdy nie widziałem C A Ł O Ś C I projektu, widziałem za to C A Ł E mnóstwo dziur w nim. Ale nie przejmowałem się. jak miałem pomysł na scenę, kręciłem ją. Nie miałem pojęcia jak się one ze sobą połączą.
Jak tylko przełożysz obraz na słowa, nikt nie widzi filmu już tak samo. I tego nienawidzę. Rozmawianie o nim jest bardzo niebezpieczne.
Nie miałem ograniczenia czasowego, to nie miało znaczenia. Ta dłgość filmu jest odpowiednia.
