Prosta Historia

O filmie

Prosta Historia (1999) była kompletnym zaskoczeniem dla fanów i krytyków. Po zakręconej Zagubionej Autostradzie Lynch nakręcił najprostszy film w swojej karierze. Historia Alvina Straigta oparta na prawdziwych losach podróży przez całe Stany Zjednoczone. Przyniosła dużo pochwał krytyki i ujęła widzów. Jedną ze scenarzystek filmu była partnerka Lyncha - Mary Sweeney. Lynch po przeczytaniu scenariusza tak się nim zachwycił, że postanowił film wyreżyserować. Film wyjątkowo kręcony był w kolejności chronologicznej, a ekipa przemierzała cały kraj zgodnie z trasą wędrówki Alvina straighta. Grający Alvina Straighta Richard Farnsworth był wówczas już terminalnie chory na raka kości. Choroba spowodowała paraliż jednej nogi powodujący utykanie, które widać w filmie. Kilka miesięcy po wejściu filmu na ekrany, mający dość bólu powodowanego przez chorobę Farnsworth popełnił samobójstwo.

Treść

Alvin Straight (Richard Farnsworth), weteran II Wojny Światowej miszka ze swoją córką Rose (Sissy Spacek), miłą osobą z niewielkimi problemami psychicznymi. Kiedy dostaje wiadomość, że brat Lyle - z którym pokłócił się wiele lat wcześniej - miał wylew, postanawia do niego pojechać i pojednać się z nim przed śmiercią. Ponieważ jednak jego oczy i problemy z nogą, nie pozwalają na uzyskanie prawa jazdy, wyrusza na 30-letnim traktorze John Deere Lawn w 380 km drogę z Laurens w stanie Iowa do Mount Zion w stanie Wiscontin. Film opowiada o sześciotygodniowej podróży przez Amerykę, o ludzuach których spotkał, jego wpływie na ich życie i ich wływie na jego życie.

David powiedział...

To najprostsza i najbardziej bezpośrednia fabuła, jaką kiedykolwiek nakręciłem.
To bardzo wolny film drogi.
To opowieść o starości. I opowieść o życiu człowieka. Richard Farnsworth to jeden z najwspanialszych ludzi jakich spotkałem. Wydobył z sibebie to co najgłębiej w nim spoczywało. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Wspaniale było patrzeć na jego twarz. Jego twarz tak wiele mówi, a ze scenariusza poznajemy normalne życie staruszka. To przez co przeszedł jest bliskie wielu ludziom.
To te emocje w scenariuszu Mary Sweeney i Johna Roacha, i jak sądzę fenomen wybaczania tak mnie uderzyły.
Kiedy jedziesz autostradą, powiedzmy 100 km na godzinę, niewiele widzisz i wszystko pzresuwa się bardzo szybko. Tymczasem natura podąża własnym rytmem. Widziałem ostatnio wystawę obrazów Moneta w Paryżu. Malarz chodził codziennie w to samo miejsce, patrzył na te same rzeczy i zagłębiałsięw nich coraz bardziej. I to jest dowód, że wszędzie są rzeczy które można odkryć.